• Wpisów:25
  • Średnio co: 65 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:51
  • Licznik odwiedzin:2 946 / 1713 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Siema . ;D

Często się mówi.
Wiesz przez co tyjesz ?
Schudłaś ? Dobrze .
Teraz spraw,by zachować sylwetkę.
Wiem co jest moim problemem .

Ostatnio byłam u u pewnej pani w aptece,która dobrze doradzała .
Jestem chorowitkiem,kiedyś miałam tak poważną chorobę,że stosowałam antybiotyk,nie tydzień,nie miesiąc,ale aż 3 miesiące ! Dzień w dzień .
Pani powiedziała,że to zniszczyło mi florę bakteryjną,która odpowiada za chudnięcie.
Zamiast niej pojawiły się grzyby,które namawiają mnie do spożywania słodyczy,gdyż one odżywiają się właśnie tymi o to cukrami . Dlatego przez ten miesiąc schudłam jedynie z wody, a waga i tak jest taka jak wcześniej.
Może więc to świadczyć o tym,że jednak mam dobry metabolizm !
Czyli jak już odbuduje to cholerstwo,nie muszę się potem martwić o sylwetkę . <3
Mama kupiła mi tabletki,tak jakby cukierki ( ale smaczne nie są )
które zabiją grzyby i odbudują florę.
Dziś jest pierwszy dzień,biorę po 5 dziennie.
Jest ich 50,więc całość mam na 10 dni .
Pod koniec się zważę,pójdę z mamą do pani i
zapytamy czy kupować następne czy inny lek,następną kuracje .

Z jednej strony jestem niepocieszona.
Trzeba czekać,nie wiadomo ile.
Ale z drugiej strony potem już będzie wszystko okej . Szkoda,na zakończenie roku nie osiągnę zamierzonego celu .
Za to w wakacje może już tak !
Mój plan wyglądał tak .
*Dobrze by było schudnąć trochę na zakończenie roku.
*Do wakacji trzeba już się chwalić na plaży .
*W 3 klasie mam być szczupła.
*Na zakończenie gim,bosko .
*W liceum mam być już inną babką .

Ale chciałabym już normalnie chodzić w czerwcu,lipcu na plaże bez większych obaw .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wróciłam skarby
Przemieniona,walcząca i wierząca w sukces .
Może jutro wam wszystko opowiem ?
Teraz czas na przyjemności . ♥

Byłam słaba.
A teraz nastał mój czas.
Byłam smutna.
A teraz porzuciłam żal.
Romansowałam z cierpieniem.
Ale rany się zagoiły.
Kochałam się w ideale.
A on odwzajemnił uczucia.
Bałam się,że przegram.
A wróciłam będąc blisko wygranej .

Buziaczki kochane
 

 
Przepraszam .
Że nie pisałam.
Że nie uprzedziłam.
Że zawalam.
Wczoraj rano bolał mnie brzuch, nie zrobiłam brzuszków.Miałam zrobić je wieczorem,ale zapomniała Tak samo na nog
Ale dzisiaj to już do cholery po całości zawaliłam ... Chłopaki z okazji 8 marca, a raczej jeden kolega rozdawał cukierki, wzięłam trzy ...
do tego za pieniądze ze sprzedaży słuchawek kupiłam sobie małą pizze, i 3 lizaki !
Jestem do dupy ...
Niedawno tata kupił mi czekolade z racji święta,
byłam zbyt przybita,jednocześnie bardziej silna.
Oddałam ją wujkowi.

Nie moge sobie wybaczyć tego,że zjadłam te słodycze Ładne zakończenie tygodnia szkoły.
Naprawdę piękne.
Opuszczam was,na jakiś czas,musze pomyśleć.
Będę walczyć, obiecuje .

Wróce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
*3/116 Dzień Ćwiczeń*
*3/116 Dzień Diety*
*114 Dni do końca szkoły*
*1 Tydzień stosowania maseczki na włosy*
*12 Dni do ważenia*
*15 Kg do upragnionej sylwetki*
*0 Kg za mną*

Czy byłaś dzisiaj na spacerze ? [+]
Czy wykonałaś wszystkie ćwiczenia ?[+]
Czy nie zjadłaś dzisiaj słodyczy ? [+]
Czy zjadłaś dzisiaj 5 posiłków ? [+]
Czy wypiłaś dzisiaj 3 zalcane herbatki ? [+]
Czy wypiłaś dzisiaj co najmniej 1,5 litra napoju ? [+]
Czy załatwiłaś się dzisiaj ? [-]
Czy zjadłaś dzisiaj owoc ? [+]
Czy zjadłaś dzisiaj warzywo ? [+]
Czy zrezygnowałaś dzisiaj z cukru ? [+]
_______________________________
Twoje Sukcesy
Wykonałam wszystkie ćwiczenia,mimo zmęczenia.

/ Twoje Niepowodzenia
Nie wypróżniałam się, nie wiem czemu !
Znowu. Mama mówi,że to dlatego, bo z nienacka zmieniłam styl życia i mój organizm na nowo go ogarnia,oby miała racje.

________________________________
Ćwiczenia :
60 minut spaceru
15 minut ćw. na uda
10 minut ćw. na brzuch + gimnastyka
9 minut ćw. na nogi
8 minut ćw. na pośladki
10 minut rozciągania


Ilość minut ćwiczeń : 112 - 1 godzina i 52 minuty
Ilość spalonych kalorii: 335 / nie licząc ćw.
Ogólny bilans:
*Ś* : twarożek z ogórkiem,kruchy chleb,czerwona herbata
*2Ś* : jabłko,sórówka warzywna z wędzonym kurczakiem,kruchy chleb,Acctivia
*O* : zupa grzybowa,serek z śliwkami,kapusta w zalewie
*P* : 2 kanapki na kruchym chlebie z odrobiną dżemu i masłem,pomarańcza cappuccino ( słabe,bez cukru, musiałam, byłam strasznie senna )
*K* : sałatka warzywna z wędzonym kurczkiem,
kawa z mlekiem (bez cukru ! ) sok z kapusty ;c
2 kanapki na kruchym chlebie z pomidorem,szczypiorkiem i ząbkiem czosnku
________________________________
Przemyślenia

Dziwny dzień .
Wgl. dziś pani oddawała testy z pol.
Przychodzi czas na mnie " Ania 1 i... 5 "
A ja takie so close i śmiech .
Będę musiała poprawić . ^^ Jutro niemiec :C
Jak ja nie cierpie tej kretynki !
Wolałabym mieć już więcej angielskich...

Nie moge już pisać . Dużo pracy,nauki.

Pa
  • awatar Change my mind .: imienniczka ;* :D poprawisz nic sie nie dzieje ;D :) a co do wc? moze zielona herbatka? :)
  • awatar never give up !!: krótkie! ;] same pozytywy w notce, super! :) a te problemy z wc to od kiedy masz?
  • awatar Nikaa♥: Świetnie ci idzie :) Powodzenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*2/116 Dzień Ćwiczeń*
*2/116 Dzień Diety*
*115 Dni do końca szkoły*
*1 Tydzień stosowania maseczki na włosy*
*13 Dni do ważenia*
*15 Kg do upragnionej sylwetki*
*0 Kg za mną*

Czy byłaś dzisiaj na spacerze ? [+]
Czy wykonałaś wszystkie ćwiczenia ?[+]
Czy nie zjadłaś dzisiaj słodyczy ? [+]
Czy zjadłaś dzisiaj 5 posiłków ? [+]
Czy wypiłaś dzisiaj 3 zalcane herbatki ? [+]
Czy wypiłaś dzisiaj co najmniej 1,5 litra napoju ? [+]
Czy załatwiłaś się dzisiaj ? [-]
Czy zjadłaś dzisiaj owoc ? [+]
Czy zjadłaś dzisiaj warzywo ? [+]
Czy zrezygnowałaś dzisiaj z cukru ? [+]
_______________________________
Twoje Sukcesy
Łatwiej odmawiam koleżankom,które proponują mi słodycze. Jestem dumna !

/ Twoje Niepowodzenia
Nie wypróżniałam się, nie wiem czemu !
Wcześniej wszystko było regularnie,szybko, teraz, stop. A przecież ćwiczę i lepiej jem . -,-

Do tego rezygnuje na razie ze skakanki,mam mało czasu, nadal słabą kondycje, dodam ją za miesiąc,albo będę robić 1 w tygodniu.

________________________________
Ćwiczenia :
60 minut spaceru
15 minut ćw. na uda
10 minut ćw. na brzuch + gimnastyka
9 minut ćw. na nogi
8 minut ćw. na pośladki
10 minut rozciągania
45 minut w-f-u/koszykówka
45 minut w-f-u/piłka nożna

Ilość minut ćwiczeń : 192 - 3 godziny 12 minut
Ilość spalonych kalorii: 1051 / nie licząc ćw.
Ogólny bilans:
*Ś* : twarożek z ogórkiem,czerwona herbata
*2Ś* : jabłko,kanapka z twarożkiem na kruchym chlebie,Acctivia,woda
*O* : zupa jarzynowa,herbata czerwona,serek waniliowy
*P* : 2 porcje chleba kruchego z masłem i ogórkiem,herbata czerwona,sałatka warzywna z wędzonym kurczakiem
*K* : ryba po grecku z chlebem,2 kanapki na kruchym chlebie z dżemem, mleko
________________________________
Przemyślenia

Pokochałam kosza !
Graliśmy dzisiaj na pierwszym w-f-ie .
Byłam dość zniesmaczona,bo dawno w niego nie grałam.Bałam się,że zrobię z siebie idiotę.
Tym czasem Jako PIERWSZA trafiłam z mojej drużyny wysuwając ją na prowadzenie, a pan cały czas mnie chwalił Fajne uczucie . Rozmyślałam czy nie chodzić na SKS-y . Pan mi mówił,żebym poszła, do tego mam co robić na siódmej lekcji,tracę kg,rozwijam się w nodze czy siatce ! Tyle korzyści . Czemu by nie pójść ?

Zobaczy się jeszcze

Tymczasem ide się ogarnąć,napisać list na polski,itd . Papotki

*Jestem znacznie bliżej celu niż 2 dni temu.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*1 Dzień Ćwiczeń*
*1 Dzień Diety*
*116 Dni do końca szkoły*
*1 Tydzień stosowania maseczki na włosy*
*14 Dni do ważenia*
*15 Kg do upragnionej sylwetki*
*0 Kg za mną*

Czy byłaś dzisiaj na spacerze ? [+]
Czy wykonałaś wszystkie ćwiczenia ?[+]
Czy nie zjadłaś dzisiaj słodyczy ? [-]
Czy zjadłaś dzisiaj 5 posiłków ? [+]
Czy wypiłaś dzisiaj 3 zalcane herbatki ? [+]
Czy wypiłaś dzisiaj co najmniej 1,5 litra napoju ? [+]
Czy załatwiłaś się dzisiaj ? [-]
Czy zjadłaś dzisiaj owoc ? [+]
Czy zjadłaś dzisiaj warzywo ? [+]
Czy zrezygnowałaś dzisiaj z cukru ? [+]
_______________________________
Twoje Sukcesy
- Mając ochotę na kanapkę z kremem orzechowo-czekoladowym i cappuccino oglądając serial,odmówiłam sobie. Zamiast tego wypiłam zdrową herbate, a krem schowałam do szafki,żeby mnie nie rozpraszał.
- koleżanka proponowała podzielenie się pizzą,
podziękowałam jej, nie zjadłam. ^ ^
/ Twoje Niepowodzenia
Kolega miał urodziny i
rozdawał w klasie cukierki,zjadłam jednego.


________________________________
Ćwiczenia :
60 minut spaceru
15 minut ćw. na uda
10 minut ćw. na brzuch + gimnastyka
9 minut ćw. na nogi
8 minut ćw. na pośladki
30 minut skakania na skakance
10 minut rozciągania
45 minut w-f-u/siatkówka

Ilość minut ćwiczeń : 187 - 3 godziny 7 minut
Ilość spalonych kalorii: 800 / nie licząc ćw.
Ogólny bilans:
*Ś*: Jajko na twardo z kawałkiem chleba,sól/pieprz,cappuccino
*2Ś* : Jabłko,mandarynka,pomarańcza,woda
*O* : Zupa serowa z grzankami,herbata czerwona
*P* : 4 porcje chleba kruchego z masłem,ogórkiem i marynowanymi grzybkami,herbata czerwona,jabłko
*K* : Ryba po grecku z chlebem,zwykła herbata

________________________________
Przemyślenia

Jestem z siebie dumna !
Głównie za to,że miałam ogromną chęć, tak jak to miałam w zwyczaju,że oglądając *Brzydule* usiądę z wysokokaloryczną,słodką przekąską i słodkim napojem,ale nie ! Przez pierwszy odcinek...ćwiczyłam. ^^ Potem przesiedziałam pół godziny i tyle . Wchodziłam do kuchni i myślałam,o ulubionym kremie. " Jednak kanapka nie zaszkodzi." czy " To nic złego ." - tak myślałam,ale okazałam się silniejsza. Wzięłam do ręki kubek i schowałam do szafki . Zamiast tego zrobiłam sobie herbatkę wspomagającą odchudzanie i szpanowałam silną wolą .

Tak właściwie usiadłam dopiero o 17.
Przyszłam ze szkoły ok. 15: 10, zjadłam obiad,siedziałam jakieś 30 minut,może mniej.
Potem poszłam na spacer i nawet jak wróciłam to jak najwięcej chodziłam . A na kopie usiadłam dopiero po 18, więc też duży wyczyn . ^ ^

Niedługo dokończę ćwiczonka,ogarnę się,spakuje,
pouczę na biologie i luz. Musze przyznać,że po tych ćwiczeniach, spać mi się chce *-*.
A jutro szkoła, obym wstała w miarę wypoczęta . Dziś było masakrycznie .
Nie uczyłam się z geo,ale na szczęście dużo
osób wzięło nieprzygotowanie i nie było kartkówki ! Zaliczone !
Z polskiego tak samo, nie uczyłam się, nie miałam ściągi, ale za to miała ją koleżanka za mną i kiedy napisała co miała, dała ją mi,a ja spox, tak samo . Z chemii dostaliśmy po 6 za Pha co mnie ucieszyło .
Problem zaczął się na angielskim. Była kartkówka,ale pały raczej nie dostane.
Mam nadzieje, to samo myślałam pisząc niemca, a okazało się,że dostałam pałe . So close !
A potem wredna baba całą lekcję się mnie czepiała.

Taaa. Good Luck and Having fun !
Nie cierpię jej,strasznie. Na dodatek zawiodłam się na 2-f-ie. Ja z moją przyjaciółką, zawsze wygrywałyśmy mecze z innymi dziewczynami. Drugie miejsce to był dla nas szok, a dzisiaj gramy i zajęłyśmy 3 miejsce. Na dodatek na 4 możliwe. Przegrać w siatke ? W nasz sport ?

Porażka.



________________________________


*Dziś jest wczorajszym marzeniem,jutrzejszą wygraną.*

To taka niezwykłą motywacja,że kiedy ćwiczysz, wiesz,że dzięki temu na następnej dyskotece,będziesz mogła więcej odsłonić. ! ^^

Pa Laski !
Trzymajcie kciuki
  • awatar krzyki.ciszy: Musicie naprawic wasz wizerunek.
  • awatar Złotka<33: ale pozytywnie :D super super super :D
  • awatar Change my mind .: baaaardzo podobaja mi sie te twoje pytanka :D a + przy nich jeszcze bardziej :) świetnei Ci poszlo, naprawde brawoo ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Za kilka godzin wieczór, kolacja,pakowanie,mycie,sen i szkoła... i początek nowego życia. Wczoraj długo rozmawiałam z mamą o odchudzaniu.Mówiłam jej,że zabraniam jej kupować mi słodyczy, bo to,że się wzięłam za siebie nie znaczy,że moja jak na razie słaba wola da rade. Więc ma mnie nie pytać czy chce zjeść ,np: frytki, bo mimo wszystko mogę się złamać . xd
Ustaliłyśmy,że sokowirówka ostatnimi czasy zbyt długo odpoczywa w spiżarce,więc mama postanowiła,że będzie mi robiła bomby witaminowe tzn. soki . Zdecydowałam się na dietę lekkostrawną. Mam problem z żołądkiem, w to lato kiedy wyszłam ze szpitala musiałam być na niej przez 2 tygodnie .
Nie chce eksperymentować,a tą już dobrze znam,jakoś to będzie.
Postawiłam sobie warunek.
Przez 2 tygodnie nie mogę się zważyć ( oprócz wagi startowej ) . Chowam centymetr,nie wolno mi się mierzyć. A czemu ? Mama nie kupi mi teraz tych tabletek . Prawdopodobnie nie schudnę. Ale nie mam zamiaru tego przekładać, może chociaż polepszę kondycje ? Wiem,że jeżeli po tygodniu ciężkiej harówki stanęłabym na wadze i zobaczyła tę samą wagę co wcześniej albo i większą,zrezygnowałabym. Jestem tego pewna. A przecież nie chce...
Więc tak,jeśli po 2 tygodniach waga się nie ruszy, idziemy do znajomej po poradę i kupić tabletki .
Mam nadzieje,że mi się uda. <3 Musze sobie przepisać jeszcze plan,żeby jutro jakoś to ogarnąć. Wieczorem po całym dniu,zdam wam relacje . Paaa kruszyny
  • awatar Złotka<33: ja nie myślę xD heh jaką masz długość włosów? :*
  • awatar Change my mind .: wierzę że Ci się uda :) fajnie ze mama tak wspiera :*
  • awatar Folari: U mnie zawsze kupią coś słodkiego i jak tu nie skorzystać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ściągnęłam niedawno film z treningiem na nogi na laptopo Ten z ćwiczeniami na pośladki już dawno miałam więc luzik . Na uda znam na pamięć,brzuch również. Liczyłam sobie ile poświęce czasu na aktwność fizyczną .Razem wszystko daje nam to ok. 150 minut.Czyli 2 godziny z hakiem. W takie dni jak poniedziałek i czwartek przez w-f będzie 3 godziny z hakiem,a we wtorki nawet całe 4 . xD
Tygodniowo jest to ok. 2o godzin.
Omg ...Ale dam rade !



Rezygnuje z niezdrowych napojów,oraz słodzenia herbaty.Niestety nie umiem odmówić sobie cappuccino.Rano po prostu musze je wypić,żeby funkcjonować.Do tego mniej tłuszczy,więcej zdrowych rzeczy no i mówimy nie słodyczom. Co będzie trude. No,ale warto . Musze być silna,żeby znowu się nie poddać. Najgorzej będzie chyba z skakaną,ale jakoś trzba spiąć gacie.
*Za miesiąc w kwietniu będe dumna,że się nie poddałam.*
*Za 2 miesiące w maju,będę zachwcona polepszoną kondycją i ubytymi kilogramami.*
*Za 3 miesiące w czerwcu,będę już chodzić w sczupłych spodniach,krótkich spódniczkach i obcisłych bluzkach.*
*Za 4 miesiące w wakacje będę chodzić w bikini widząc jak inne mi zazdroszczą.*
*I kiedy już schudne,będe motywacją dla tych,które chcą schudnąć !*

Chyba będę musiała to sobie częściej pisać. ^^
Chudego

  • awatar krzyki.ciszy: Dasz radę!
  • awatar Change my mind .: take motywacje są dobre :D najlepiej wlasnie o efektach myslec ;* :) powodzeniaaa !
  • awatar † reborn in: Musisz mieć dużo czasu :o Ja bym chyba nie ogarnęła - tyleee godzin! No, ale trzymam kciuki :* W wakacje tylko basen i kąpielówki.. no i zazdrosne spojrzenia :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jestem zła.
Cieknie mi z nosa,boli głowa,kark,no i ogólnie źle się czuje, a przecież za 2 dni zaczynam .
Mam się poddać tuż przed startem ?
No chyba dupa kogoś boli, musze zjeść kanapke z czosnkiem,mama dała mi już gripex.
Obym wyzdrowiała.

Poza tym jest dziwnie.
Ostatnio mój dobry kolega pytał mnie czy jestem zła.
(na gg) Mogłam szczerze powiedzieć,że nie.
A kiedy spytał czy jestem smutna nie odpisywałam przez kilk minut. Odpisałam "Nie no co ty ! Jesem radosna,nic mi nie jest. " Prawdopodobnie uwierzył,ale co mam mówić ? W końcu doszło do tego,że nie mówie przjciołom o problemach .
Wczoraj byłam przez pierwsze godziny cicho,smutna.
Potem troche się rozruszyłam. Najlepszyumo miałam na j. ang. Pan jest dość ...zboczony.
Patrzył mi raz w cycki. -,-
U innych nawet częściej.

Okazało się,że mieliśmy całą grupą. Pani Pedagog się rozchorowała,moja grupa musiała mieć z drugą. : /

Zagrałam w butelke, razem z kilkoma kolegam i koleżankami. Miałam głupie zadania,ale wszystkie wykonywałam . Największą głupotą było chyba powiedzenie panu,że nie moge przez niego spać w nocy . xdd

Pan najpierw miał wzrok gwałciciela,a potem taki Bitch please.

Było zabawnie,ale skończyło się na tym,że wróciłam do domu trce rozdrażniona, głupia sprawa.

Musze dzisiaj zrobić list otwarty i mowe pogrzebową na j. pol. No i... chyba ściąge.

Maaatko,ale wszysko się komplikuje.
A chce żeby tyle rzeczy się wyjaśniło.
Żeby to nabrało sensu.


Uda się,co kolowiek by się nie stało.
  • awatar Change my mind .: nie udawaj przed nikim że jest ok. szczera rozmowa dobrze by ci zrobila.. :)
  • awatar Gość: Nie ukrywaj nic przed przyjaciółmi. Taka rozmowa naprawdę pomaga.
  • awatar Gość: Mnie też coś zaczyna brać ;c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
*Znasz to uczucie gdy patrząc na tabletki,chcesz je wszystkie połknąć ?*

Ja znam.

*Znasz to uczucie gdy masz ochote wyjść i nie wracać ?*

Ja znam.

*Znasz to uczucie gdy ktoś mówi,że nie widział jeszcze tak szczęśliwej osoby,a ty powstrzymujesz się od ironicznego śmiechu ?*

Ja znam.

*Znasz to uczucie maski na twarzy ?*

Ja znam.

*Znasz to uczucie kompletnej pustki ?*

Ja znam.

*Znasz to uczucie tracącej wiary ?*

Ja znam.

*I znam Hemigway'a człowieka,który pisał,że człowieka nie można pokonać,że nie jest się stworzonym do klęski,a mimo to popełnił samobójstwo.*

Czy ja też tak skończe ?
Czemu umiem doradzać wszystkim prócz sobie ?
Czemu jestem fałszywa w uczuciach ?
W szkole,racja,zabawa,śmiech,wygłupy.
Niby nic się nie zmieniło.
Niby...nic.
Nic...a prawie wszystko.
Czemu nie zabiłam się rok temu nad wodą ?
Była jesień,chciałam skończyć,ale wróciłam.
Czemu ?
Bo tak nie wolno ?
Bo to złe ?
Bo co ?
Kiedy wracam ze szkoły i jestem sama,czuje się 2 razy gorzej. Czy myślenie o samobójstwie to grzech ? Jeżeli tak,jestem grzesznicą, okropnie.
Ale czemu ja mam się po cholere zabić ?
Bo w domu się teraz nie przelewa ?
Bo dla tego jedynego byłam tylko zabawką ?
Bo nikogo nie zadowalam ?
Bo nie zadawalam siebie ?
Bo jestem samotna ?
Bo jestem chora ?

Bo cierpie...



Jutro 1 marca, a 4 zaczynam trening.
Trace wiare,siłe,motywacje.
Wczoraj Rozdawali spóźnione walentynki w szkole.
Nie dostałam żadnej.Jedynie życzenia 14 na gg od kilku osób.Czad. To troche frustrujące.A kiedyś dostawałam najwięcej...

Pamiętam, jak wróciłam z rzeki, spociłam się,było chłodno,zachorowałam.Ale mama strasznie się cieszyła kiedy mnie zobaczyła. Dzwoniła do różnych osób. Następnego dnia nie poszłam do szkoły,szybko zaczęli rozmawiać o tym,że moja mama dzwoniła do ich mam pytając czy mnie nie widzieli,że nie wróciłam do domu.
Bali się,a kiedy przyszłam po kilku dniach,wyściskali,ucieszyli się na mój widok.

To było miłe.
Może to było powodem dla którego żyłam ?
Że żyłam dla kogoś ?
Ale czy życie nie jest dla nas ?
  • awatar Marzycielkaa16: świetne :D
  • awatar † reborn in: każdy ma takie stany, kiedy musi założyć maskę, znowu udawać kogoś innego. taki jest świat, a raczej ludzie i nie da się tego zmienić :) Walentynkami się nie przejmuj to głupie święto, na pewno jest ktoś komu się podobasz :P
  • awatar krzyki.ciszy: Pomaganie innym jest trudniejsze niż samej sobie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć,cześć i czołem . ♥

Przepraszam,że nie pisałam .
Przyczyniło się do tego lenistwo,mój brak pamięci, plus problemy z netem. Wtorek wieczór.
Nie daje sobie rady. Na historii ściągałam, inaczej dostałabym pałe.Jutro na wosie też musze.
Nie mam zeszytu, nw. z czego to ma być. Musze...
Robie już jedną prace na konkurs, nw. jak zdąże.
Do tego dochodzi geografia, a ja nie umiem nic zapamiętać.Matma ? Nawet nie próbuje. Nie ogarniam jej . Polski ... w poniedziałek. Ale wiem,że tak czy tak zrobie ściąge.
Jestem zła . Jestem zupełnie inna niż 2 latat temu . I to jest tak wielka zmiana,że moge określić ją jako narodziny nowej mnie. To dwie różne osoby. Kiedy groziła mi śmiertelna choroba serca,przez chwile się bałam, a potem byłam spokojna. Przez moment nie chciałam,żeby mama kupowała leki i mnie leczyła. Z jednej strony byłam wesoła na śmierć, z drugiej było mi smutno,że mogłabym ominąć wakacje, studniówke, przyjaciół,rodzine... ale problemy były tak duże.

I przeżyłam . Ale czy mam szanse na szczęśliwy koniec jak w pamiętniku Narkomanki ?

Za 5 dni rozpoczynam odchudzanie. Boże daj mi siłe. Na życie . Bo w tym życiu,którym żyje nie ma zbyt wiele życia .
*Najorsza jest ta samotność gdy siedzisz w domu i nikt nie może cie pocieszyć i nikt nie może cie rozweselić...*
  • awatar Change my mind .: masz szanse na szczesliwy koniec. jestem pewna ze wlasnie taki bedzie ;*. nigdy sie nie poddawaj.
  • awatar krzyki.ciszy: To 5 dni może się okazać ostatnimi najlepszymi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i koniec wolnego .
Jutro wstaje przed 7, jestem w domu dopiero o 15:15 - 15:30 zawsze jestem zmęczona, a potem i tak zasypiam ok. północy... Bosh.
Musze dziś troche popracować nad pracami .
Postanowiłam,że jedna będzie *Pamiętnika Narkomanki*
natomast druga *Upadli*. Wiem już jak zrobić pierwszą i chyba od niej zaczne bo jest łatwiej. ;3
Ale nie mam jeszcze wszystkich,potrzebnych rzeczy. ;D


Nie wiem co robić nic mi się nie chce. Chyba będę musiała się pouczyć na historie. Przygotować, ale nie chce ! Matko, nw. jak ja będę pracować.
Nie wie czy będę dobrą dziewczyną,żoną,matką,pracownicą,człowiekiem...

Czasem mam takie dni ...
pfff, czasem? Ostatnio cały czas,mam takie dni,że chce być zupełnie sama. Nie ogarniam siebie.
Wszyscy zaczeli mnie wkurzać, nawet przyjaciele.

Mam powoli dość. Ale nie moge się poddać.
Musze mieć dobre oceny, żeby kurna mieć wyróżnienie.
Musze wytrwać z ćwiczeniami,żeby mieć do cholery ładne ciało. Musze walczyć,choć chce mi się poddać.

Może napisze później. Chudego
  • awatar Złotka<33: PIH lekarstwo na wszystko <333 I masz dobre podejście :D grunt to się nie poddawać :D
  • awatar Bravel: szkoła to 1 wielki bez sens !
  • awatar krzyki.ciszy: Samotność pomaga, ale staraj się wyjść do ludzi. Proszę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Myślałam co zmienić. (oczywiście oprócz ciała)
Po dłuższym zastanowieniu,przeglądaniu rzeczy,stron i przyglądaniu się sobie, postanowiłam poddać pewnego rodzaju metamorfozie paznokcie,włosy,cerę ( twarz )

1.Paznokcie.
Najgorsze jest,to,że nie umiem ich sobie wyhodować. Tzn. Szybko się łamią, nie są zbyt mocne i twarde.Na dodatek nie umiem specjalnie ich ogarnąć, nie wychodzą mi u wszystkich jednakowe kształty, nie będę kosmetyczką. xdd Dlatego raz w tygodniu poświęcę im trochę czasu.

2. Włosy.
Sięgają mi za łopatki,są grube i mają ciemny,brązowy kolor. Są cieniowane,w całkiem dobrym stanie.Nie mam problemu z przetłuszczaniem,,łupieżem,łamaniem,ostatnio jednak zauważyłam,że zaczynają mi się rozdwajać gdzie nie gdzie końcówki. Jest to spowodowane zapewne dojrzewaniem i moim niezbyt bogatym w witaminy odżywaniem.
Chce je zapuścić tak gdzieś do pasa oraz poprawić kondycję .Znalazłam świetną maseczkę na włosy,a właściwie skórę włosów.Stosuje się ją raz na tydzień, przez ok. miesiąc. Chodź ja planuje dłużej .




3.Twarz
Niedawno dostrzegłam pewne problemy.
Chyba właśnie zaczynam na max dorastać,
zwykle miałam z 2 czy 3 pryszcze naraz.Teraz 5 to minimum . Mam wiele krostek,które,jak na razie udaje mi się ukryć, kilka piegów,które na szczęście są widoczne tylko z bardzo bliska.
Postanowiłam,że będę częściej używać żelu i toniku,który dostałam od kolegi na święta.
Do tego wprowadzę kilka zasad,która może mi pomóc,coś dołożę, coś odejmę .
Zacznę robić maseczki

Prawdopodobne rzeczy do zakupu:
1.Paznokcie : odżywka do paznokci,pilniczek z polerką,preparat do usuwania skórek
2.Włosy: oliwa z oliwek
3.Twarz : pęseta,Perfecta czyli żel,maseczka i peeling w jednym,waciki

Najpewniej nie kupie wszystkiego w tym tygodniu,wydaje mi się,że te "zabiegi" będę robić w soboty,więc jest jeszcze czas.Wszystko kupie w swoim czasie.

Resztę opowiem wam wkrótce,może któraś
będzie chciała skorzystać z moich planów ?

*PS* Dzieje się coś u mnie z pingerem,nie za bardzo moge dodawać posty, a zdjęcia w szczególności.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej lasencje
Przybyłam na chwile,potem dodam jeszcze jeden post.Albo jutro... Za tydzień zaczynam szał !
Dokładnie 4 marca.Chcę zrobić pewną tabele,zapisywać różne rzeczy,np:
- badać jakie jest tempo spadania kg na tydzień
- co z moim metabolizmem
- czy zrobiłam to co planowałam itd.

Na razie wymyśliłam tak.

x/x Dzień Ćwiczeń
x/x Dzień Diety
x/x Dni do końca szkoły
x/x Dni do Kwietnia
x/x Tydzień stosowania maseczki na włosy
x/x Dni do ważenia
x/x Kg do upragnionej sylwetki
x/x Kg za mną

Czy byłaś dzisiaj na spacerze ? [ ]
Czy wykonałaś wszystkie ćwiczenia ?[ ]
Czy nie zjadłaś dzisiaj słodyczy ? [ ]
Czy zjadłaś dzisiaj 5 posiłków ? [ ]
Czy wypiłaś dzisiaj 3 zalcane herbatki ? [ ]
Czy wypiłaś dzisiaj co najmniej 2 litry napoju ? [ ]
Czy załatwiłaś się dzisiaj ? [ ]
Czy zjadłaś dzisiaj owoc ? [ ]
Czy zjadłaś dzisiaj warzywo ? [ ]
Czy zrezygnowałaś dzisiaj z cukru ? [ ]
_______________________________
Twoje Sukcesy / Twoje Niepowodzenia



________________________________

Ilość minut ćwiczeń :
Ilość spalonych kalori:
Ogólny bilans:
________________________________
Przemyślenia





________________________________

Na razie tyle
A może wy macie jakieś pomysły ?
Jeszcze nad tym popracuje,ale teraz luz.


Ogólnie to umnie całkiem,całkiem,dobija mnie fakt,że
ferie już się kończą, to ostatnie dni mojej wolności. A powrót wygląda tak...
- sprawdzian z histori w wtr.
- sprawdzian z polaka w pt.
- kartkówka z matmy w pt.
- kartkówka z wosu w śr.
- kartkówka z niemca w wtr.
Plus zajebisty konkurs na plastyke !
Musze zrobić okładke książki,już mam w głowie jeden,ale jestem zbyt leniwa,zbyt ospała,nic mi się nie chcę.Mam jeszcze ważną prace z polskiego,a ją zgubiłam. Genius ! xD

No,ale żyje.Próbuje.
Ta jakby.
Na poprawe humoru oglądam poraz setny to



Ahh ... Niekryty.Umiesz mnie rozbawić w takiej sytuacji, wyjdź za mnie !
  • awatar Bravel: fajny pomysł z tabelą przemyśleń ;D
  • awatar ♥mycha♥: dokładnie, nie poddaję się! ;) fajna rozpiska, też robię tego typu rozpiski motywacyjne ;) powodzenia :)
  • awatar Złotka<33: współczuje spr o.O szok! i nie umiem odrzucić żadnego z Nich :( Na obu mi zależy... i B. nie jest mi obojętny... z byle kim także się nie całuję :* no ale mam nadzieję że nie długo spr się rozwiąże :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Przejrzałam się dzisiaj w lustrze,ubierając się.
Nie cierpię swoich ud,nienawidzę tego wielkiego tyłka. Nie lubię swojego ciała bardzo.
Mam coraz niższą samoocenę. Zawsze byłam trochę bardziej krytyczna od innych. Mama porównywała mnie w nauce, tata w dobrym zachowaniu...
Czasem kiedy sobie mówię,że mam bardzo ładne oczy,albo inną rzecz. Czuje się źle, bo wydaje mi się,że zamieniam się w Narcyza.
Nie umiem polubić siebie bez wyrzutów sumienia.



Chciałabym mieć szczupłe ciało, założyć w wiosnę spódniczkę,krótszą niż do kolan.Chciałabym nie wstydzić się na w-f-ie tego co odkrywam. Chciałabym zakładać obcisłe spodnie i czuć się dobrze. Chciałabym założyć leginsy i lubić swój tyłek. Chciałabym wyjść w wakacje nad wodę dumna w bikini. Chciałabym mieć takie ciało :


Błagam tylko o to by się udało.
Bo tu już nie wszystko zależy ode mnie.
Będę ćwiczyć.Będę się odchudzać.
Ale czy ze skutkiem ? Fuck, mama prawdopodobnie nie kupi mi tych tabletek w tym tygodniu, a przecież od poniedziałku zaczynam . :<
Brak kasy...
Czemu jak do cholery chce się odchudzać, to nie mogę ? Pieprzone zdrowie, przeglądałam stare zdjęcia, kiedyś byłam taka chuda...

Trzymajcie kciuki, skoro nie mogę schudnąć,to chociaż polepszę kondycje.

Może.

Chudego
  • awatar Złotka<33: czuję dokładnie to co Ty... <3 ale nie wolno Nam się poddać :D trzeba walczyć aż do sukcesu ;)
  • awatar zagubiona w morzu łez :(: fajnie :0 wbijaj do mnie :) proszeeeee :)
  • awatar Change my mind .: aby byc pięknym , trzeba walczyc ;) nie zakladaj ze sie nie da :) polepszych kondycje i zobaczysz ze chudniecie przyjdzie samo ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Przepraszam,że się nie odzywałam.
Dziś byłam niecałą godzinę z przyjaciółką na lodowisku . Miałam łyżwy na nogach dopiero 2 raz po 2 latach. Ona po 4, za to już kolejny raz, jeździła o wiele więcej ode mnie . A mimo to,po kilku minutach to ja ją ubezpieczałam . xdd
Biedulek na początku jeździł łapiąc się barierki xd Na początku też nie wiedziałam co i jak,podłapałm chyba po 10 minutach . I śmigałam, a muszę się pochwalić. Ani razu się nie wywaliłam !
Ale na lodowisku... przez cały dzień dzielnie chodziłam po śliskich chodnikach na obcasach.
Niestety moje przeczucia były słuszne . xd
Wywaliłam się nie dość,że chwile przed dojściem do celu to jeszcze przy kierowcach,którzy stali obok. xdd
Ahh .
Ale śmiałam się z tego!
Miałam zbyt dobry humor. Kilka minut po tym jak wróciłam do domu, przyjechała ciocia z telefonem.
Jest extra ! I ma śliczną obudowę ♥
A tak poza tym.
Godze się.
Z kimś ważnym.Poróżnił nas chłopak.
Nie rozmawiałyśmy od 8 miesięcy. Nawet nw. że można aż tak długo.Zwłaszcza w moim przypadku.
Ale odkąd debil mnie wykorzystał zrozumiałam,że
nie warto niszczyć tej znajomości przez kretyna.
W poniedziałek się pogodzimy,pogadamy.

Nie wiem tylko czy mówić jej o pocałunku.
Ale jeśli zrobił to już kiedy chodzili świni nie ujdzie to na sucho.


Chudego laski
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Chyba zakończyłam swój zły tydzień.
Obejrzałam dzisiaj kabaret,a potem zaczęłam pisać z ludźmi. Tak po prostu. Z przyjaciółkami, z osobami,z którymi nie pisałam od tygodnia, a nawet z tymi,którymi nie gadałam od miesiąca.
I było mi dobrze. Pośmiałam się, pogadałam,rozluźniałam się .

I z nudów zaczęłam robić zdjecia na Skype xd.
O to moja rozmazana mordeczka. Tak właśnie wyglądam. Jeśli tylko dosatne telefon, pokaże jak się ma moje ciałko . xd ;x



Mam nadzieje,że was nie przestarszyłam ?
Chciałabym mieć śliczną figure !Oj jak chciałabym ! A ta strasznie mi się podoba.To chyba klepsydra ? Nie dość,że ma tyłek,cycki to jeszcze jest chuda !


Ja zmykam najdroższe,weszłam tylko na chwilę
Chudego! Obyście chudły bez większych problemów
  • awatar krzyki.ciszy: Oj tak. Obie jesteście śliczne.
  • awatar Złotka<33: śliczna jesteś :D
  • awatar Change my mind .: łoo rzeczywiście idealna figura :) śliczną masz buzię :D :* hmmm fajnie że optymizm wraca ;> oby się utrzymał :) nie można całe życie izolować się ;) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*PLAN DNIA*

*Poniedziałek*
6:35 - pobudka
6:45 - rozciąganie/ćwiczenia na brzuch
6:55 - poranna toaleta
7:10 - śniadanie
7:30 - wyjście na przystanek
15:30 - obiad
160 - spacer
170 - ćwiczenia : na uda,nogi i pośladki
17:35 - skakanka
185 - podwieczorek
18:20 - odpoczynek
190 - nauka
200 - kolacja
20:30 - przygotowanie ciuchów/książek
20:35 - wieczorna toaleta
21:10 - gimnastyka
21:30 - czas wolny
22:30 - sen .

*Wtorek*
6:35 - pobudka
6:45 - rozciąganie/ćwiczenia na brzuch
6:55 - poranna toaleta
7:10 - śniadanie
7:30 - wyjście na przystanek
15:30 - obiad
160 - spacer
170 - ćwiczenia : na uda,nogi i pośladki
17:35 - skakanka
185 - podwieczorek
18:20 - odpoczynek
190 - nauka
200 - kolacja
20:30 - przygotowanie ciuchów/książek
20:35 - wieczorna toaleta
21:10 - gimnastyka
21:30 - czas wolny
22:30 - sen .

*Środa*
6:35 - pobudka
6:45 - rozciąganie/ćwiczenia na brzuch
6:55 - poranna toaleta
7:10 - śniadanie
7:30 - wyjście na przystanek
15:30 - obiad
160 - spacer
170 - ćwiczenia : na uda,nogi i pośladki
17:35 - skakanka
185 - podwieczorek
18:20 - odpoczynek
190 - nauka
200 - kolacja
20:30 - przygotowanie ciuchów/książek
20:35 - wieczorna toaleta
21:10 - gimnastyka
21:30 - czas wolny
22:30 - sen .

*Czwartek*
6:35 - pobudka
6:45 - rozciąganie/ćwiczenia na brzuch
6:55 - poranna toaleta
7:10 - śniadanie
7:30 - wyjście na przystanek
15:30 - obiad
160 - spacer
170 - ćwiczenia : na uda,nogi i pośladki
17:35 - skakanka
185 - podwieczorek
18:20 - odpoczynek
190 - nauka
200 - kolacja
20:30 - przygotowanie ciuchów/książek
20:35 - wieczorna toaleta
21:10 - gimnastyka
21:30 - czas wolny
22:30 - sen .

*Piątek*
6:35 - pobudka
6:45 - rozciąganie/ćwiczenia na brzuch
6:55 - poranna toaleta
7:10 - śniadanie
7:30 - wyjście na przystanek
15:30 - obiad
160 - spacer
170 - ćwiczenia : na uda,nogi i pośladki
17:35 - skakanka
185 - podwieczorek
18:20 - odpoczynek
190 - nauka
200 - kolacja
20:30 - przygotowanie ciuchów/książek
20:35 - wieczorna toaleta
21:10 - gimnastyka
21:30 - czas wolny
240 - sen

*Sobota*
100 - pobudka
10:10 - rozciąganie/ćwiczenia na brzuch
10:20 - poranna toaleta
10:30 - śniadanie
110 - czas wolny
14:30 - obiad
150 - spacer
160 - czas wolny
16:35- ćwiczenia : na uda,nogi i pośladki
175 - skakanka
17:35 - podwieczorek
180 - odpoczynek
190 - nauka
200 - kolacja
20:35 - wieczorna toaleta
21:10 - gimnastyka
21:30 - czas wolny
240 - sen .

*Niedziela*
100 - pobudka
10:10 - rozciąganie/ćwiczenia na brzuch
10:20 - poranna toaleta
10:30 - śniadanie
110 - kościół
125 - czas wolny
14:30 - obiad
150 - spacer
160 - czas wolny
16:35- ćwiczenia : na uda,nogi i pośladki
175 - skakanka
17:35 - podwieczorek
180 - odpoczynek
190 - nauka
200 - kolacja
20:35 - wieczorna toaleta
21:10 - gimnastyka
21:30 - czas wolny
220 - sen

Spróbuje robić to co mam zapisane.Mam nadzieje,że dam rade .


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jestem załamana.
Cholerna kondycja.
Cholerna nadwaga.
Cholerne zepsute zdrowie.
Wszystko w cholerę.
Mam dzisiaj taki drażniący dzień,że masakra.
Dopiero dziś zdałam sobie sprawę jak mało jem.
Zwykle wstaje,przegryzam coś na śniadanie pije,potem pije,pije,pije...
Dziś jedyne co zjadłam to kilka ciasteczek do cappuccino,a tak to herbata,kawa i tak w kółko.
Nic poza tym. Najdziwniejsze jest to,że nie jestem głodna. Strasznie skurczył mi się żołądek.
Gdy dziś o tym myślę, wiem,że jest kiepsko.
Jem tylko jedno danie na obiad,albo wcale.
Kolacje też coraz rzadziej jem.
Zaczynam się upodabniać do rośliny.
Mało jem, mniej mówię,prawie cały czas siedzę w
swoim pokoju. Tak strasznie mnie to wszystko denerwuje. Co tam,że jem tyle co nic.
Co tam,że inne jedzą 2,czy 3 razy tyle co ja.
To nic ! I tak wyglądam tak samo jak te,które
każdego dnia wpierniczają słodycze,5 pełnych posiłków dziennie i niezdrowe żarcie plus.
To takie,kurwa,dołujące !
Wszystko wina pieprzonego zdrowia.
Które,niestety,niszczy mi też kondycje.
Nie jestem typem sportowca i rozumiem,że
mogę mieć kiepską kondycje,ale ta,którą teraz mam
to jakiś żart. Ostatnio jak wchodziłam po schodach,może z 20 schodków ?
Zaczęłam głębiej oddychać,zmęczyłam się.
Wczoraj rozkładam łóżko,żeby przygotować się do
spania. To samo...
Nie ogarniam tego,już nie mam sił.
Znajoma,przyznała mi się,że prawie cały czas siedzi,albo leży, ma nadwagę(ok. 5-10 kg więcej niż ja ) i słabą kondycje,ale i tak jest lepsza ode mnie.Cudnie !
Miałam nadzieje,że się odstresuje,miałam jechać do Łodzi z mamą do ciotki. Brat kupił mi telefon w Anglii ( Geniusz,kupił,choć miałam już 1 )
i gdy ona była u nich przy okazji zabrała ze sobą,miała mi podwieźć któregoś dnia.
Od tond minął miesiąc, ona nie dzwoniła.
Ja się nie upominałam póki mój działał,ale się zepsuł,właściwie panel dotykowy,a jesli on nie działał to już nie zbyt.

Więc miałam dzisiaj jechać,po ten cholerny telefon i cholerne ciuchy,które miała dla mnie,ale nie !
Bo mama oczywiście zmieniła plany.
I jestem bez telefonu już prawie tydzień.
A to tylko niecałe 30 minut jazdy.(przy korkach)
Jestem strasznie zła,niecierpliwa i czuje,że mam ochotę kogoś zabić i wypatroszyć. -,-

Do tego mam pustkę w głowie.
Chce poczytać,ale jestem tak rozkojarzona,że nie mogę skupić się na tekście i w końcu odkładam książkę.Chce także napisać opowiadanie,ale nie potrafię. Zdania się nie układają nie umiem zapisać uczuć w słowach tak jak kiedyś.
Nic mi się nie udaje.
Wszystko w cholerę. Amen.
  • awatar Martwy Motyl ♥: @Złotka<33 Niestety nie :( Mama mnie nie puszcza samej,ale ona też nie potarfi. So close :/ No,ale trudno,żyje się dalej :)
  • awatar Złotka<33: a nie możesz sama jechać po ten tel ? :P autobusem czy cuś :) po słuchaj muzyki, zawsze pomaga :*
  • awatar krzyki.ciszy: Skub się na czymś innym niż twoja waga.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Chce być kimś innym,jednocześnie pozostając sobą.
To trudne. Chciałabym znowu być kujonkiem.
Chciałabym znów nie używać przekleństw i nie myśleć
tyle o złu...Chciałabm być dzieckiem.
Śmiać się i cieszyć z najmniejszych rzeczy.
Poznawać nowych ludzi bez tej nieśmiałości
i zawierać nowe znajomości z zaufaniem.

Ostatnio robie się taka chłodna, tak wiele mnie
irytuje... Na przystanku się nie odzywam,słucham muzyki przez słuchawi i czekam na autobus.
Potem wsiadam,witam się i siadam przy oknie,
nie odzywam się,słucham i rozmyślam.
W szkole ograniczam znajomości.
Chodze na przerwach z przyjaciółkami,chociaż od
jakiegoś czasu tylo z 1 lub 2, trzecia coraz rzadziej.
Śmieje się,ale nie tak szczerze jak w dzieciństwie.
Zaczynam żeby się zatracić.
Zapominam o problemach.
Ale dość o tym.
Jeśli chodzi o ciało,stawiam nacisk na nogi,pośladki
i brzuch. Reszta ujdze sama,bez problemu.
Dlatego postanowiłam dołączyć te ćwiczenia:

Nogi : http://www.cwiczenia.org/cwiczenia-na-nogi/cwiczenia-na-nogi-trening-9-minutowy/

Pośladki : http://www.cwiczenia.org/cwiczenia-na-posladki/cwiczenia-na-posladki-w-8-minut/

Brzuch : http://www.cwiczenia.org/cwiczenia-na-plaski-brzuch/plaski-brzuch-w-tydzien/

Plus tak dodatkowo na uda
http://www.cwiczenia.org/cwiczenia-na-uda/cwiczenia-na-uda-w-5-minut/

Klasycznie dołączymy do tego skakanke,gimnastyke
i jeśli uda się z zakupem: ćwiczenia z piłką 5kg i ciężarkami.Zostało 18 dni do rozpoczęcia.

A tak będę kiedyś wyglądać

Jestem pewna,że osiągne cel,prędzej czy później.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Walentynki?
Co to ?
Dziś wstałam ok. 11,ale spać mogłabym i dłużej.
Zjadłam śniadanie,usiadłam prz laptopo,wypiłam cappucino i zaczęłam słucham muzyki.
Gdyby nie tata, nie zauważyłabym,że są walentynki.
Dzień jak co dzień.
Spędziłam te godziny wyporzyczając 4 książki.
*Opowieści o przetrwaniu* którą kończe
*Numery*
*Naznaczona*
*Oraz Pamiętk Narkomnki*którą właśnie czytam.
Tak mija mi ten "wyjątkowy" dzień.
Jestemna 77 stronie, pije 3 cappuccino i słucham
LemON - będę z tobą. Chyba łapie doła.
Nigdy nie spędziłam 14lutego z kimś ważnym.
Racja, dostawałałam wiele kartek od chłopaków,
pochlebiało mi to,ale z drugiej strony wolałabym
jedną od tego właściwego...

Czuje się samotna,zupełnie jak Baśka z książki.
Może to nałóg,ale nic z tym nie robie.
Niedługo kupią taletki. Zaczne się zmieniać,
będę szczupła, jakoś to będzie.

Hmm ... będę szczupła ?
  • awatar Marzycielkaa16: ja też nie :D
  • awatar starving for perfection.: Czytałam "Pamiętnik Narkomanki", bardzo dobra książka. Spokojnie, jeszcze przyjdzie dzień kiedy Walentynki spędzisz z ''tym jedynym'' : )
  • awatar mrrrr: widzę że zaczynasz odchudzanie :) będę czytać twoje wpisy - dodaję do znajomych, żeby być na bieżąco :P co do 1000 kcal to byłam na niej około pół roku z przerwą na 1200 kcal. schudłam coś, ale niewiele, bo chyba zniszczyłam sobie tym metabolizm. teraz z tej diety chcę wyjść i nie przejmować się więcej kaloriami. Nie zaczynaj z tą dietą. jedz około 1500 kcal na oko- czyli jedz mniej to na pewno schudniesz ;) pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Myśle i myśle,a tu wiosna !
No nie zupełnie. Ale czuje,że już się zbliża .
Nie wiem co by tu robić. Koszykówka ?
Nie mam piłki, to samo, co do nogi i siatki.
Chciałam jeździć do szkoły rowerem,ale czuje,żeby to nie wypaliło.
To 15 km. Więc Jednego dnia 30 km ? Nie dziękuje. Już nie chodzi tutaj o samo zmęczenie,czy ilość km, nie mam ochoty przychodzić do szkoły spocona jak świnia. xddd

Co pozostało poza skakanką ? Może poćwiczę na trzepaku na podwórku ? xddd
Ale na serio, nie mam pomysłów.
Na Basen nie moge chodzić.
Miałam pomysł,żeby umówić się z kilkoma dziewczynami,które dobrze grają w siatkę
i pojechać te 5 km ( które nie sprawiają mi trudności ) i zagrać w plażówkę,gdy tylko bardziej zaświeci słońce.
Poza tym co tydzień wycieczka rowerowa ?
Aż dziw,że tak o tym rozmyślam .^^

A wy macie jakieś pomysły na aktywne spędzanie
czasu na świeżym powietrzu wiosną ?
  • awatar krzyki.ciszy: Ja od początku tego tygodnia czuję wiosnę choć aktualnie mam śnieg za oknem.. Br..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W pewnym momencie najpiękniejsza chwila
w moim życiu zmieniła się w najgorszą.
Myślałam,że tak jest tylko w filmach.
Myślałam,że to mnie nie dotyczy.
Pamiętam Sylwestra,pamiętam jak wszyscy wyszliśmy na balkon,ale weszli tylko oni, my zostaliśmy.
Sami.
I pamiętam gdy siedzieliśmy w pokoju, pamiętam jak tańczyliśmy, byłeś kiepskim tancerzem,ale
i tak byłeś wyjątkowy.
Tańczyliśmy przytuleni, to było takie magiczne.
Myślałam,że to zdarza się tylko w książkach.
Myślałam,że to mnie nie dotyczy.
I nawet nie wiesz jak bardzo chciało mi się płakać ze szczęścia.
Wszyscy wyszli.
Patrzyliśmy na fajerwerki.
Przytuliłeś mnie.
To było takie magiczne,takie piękne,zbyt piękne jak na moje życie. Pierwszego dnia nowego roku czułam smak twoich ust,znałam opiekuńczość ramion.
Myślałam,że to zdarza się tylko w opowieściach.
Myślałam,że mnie to nie dotyczy.
Następnego dnia unikaliśmy swoich spojrzeń.
Wmawiałam sobie,że to przez alkohol,
ty nic do mnie nie czujesz, a ja nie czułam do ciebie.
Gdy wychodziłam,nie wiedziałam jak się pożegnać.
Nie wiedziałam czy cie objąć, a może pocałować w policzek. Bałam się, chciałam wyjść, rzucić cześć, zapomnieć. Wyciągnąłeś rękę,uścisnęłam ją.
I z uśmiechem się pożegnałam.
Czułam,że ten rok będzie dobry.
Ale nie był i nie jest.

Bo byłam tylko dziewczyną na poprawę humoru.
Wróciłeś do niej.
Zostawiłeś mnie.
Nic nie powiedziałeś.
Nie tłumaczyłeś się.
Myślisz chociaż o mnie ?
Wspominasz to ?
Żałujesz ?
I czy ja żałuje ?
Myślałam,że to nie miłość, bo gdy trzymałeś mnie
za rękę nic nie czułam.Żadnych motyli w brzuchu i dreszczy na plecach.Żałowałam... przez pierwsze dni.
Dopóki mnie nie opuściłeś żałowałam.
Potem wszytko sobie przypomniałam,wiesz ?
Wszystko co powinnam zapomnieć. Każde słowo,gest,myśl.

Czy ja jestem tą drugą ?
Nic do mnie nie czułeś ?
Masz mnie gdzieś ?
I masz gdzieś to co między nami było ?

Wykasowałam cie...
Twój numer,wiadomości,gg, archiwum.
Zniknąłeś z mojego telefonu i komputera,ale nie ze mnie, nie z mojej pamięci.
Myślałam,że to się nie zdarza w prawdziwym życiu.
Ale zdarzyło się w moim.
Więc czy moje życie to fikcja ?

A jeśli tak jakiego jest gatunku.
Czy to dramat ? Komedia ? Horror ?
Czy to o mnie jest ta opowieść ?
I czy zasługuje na Happy End ?
Czy w tym filmie gram sama ?
Czy obsada jest pełna ?
I czy film będzie dobry ?
  • awatar Realistic Flower: Masz taką samą wagę jak ja na początku. Jesteśmy też podobne co do wzrostu i wieku. Trzymam kciuki. Ćwicz dużo jedz mało słodyczy i będzie dobrze. Nie martw się nimi wszystkimi. Każdy ma prawo spełniać marzenia.
  • awatar krzyki.ciszy: Nieszczęśliwa miłość jest na swój sposób piękna lecz też bardzo bolesna. Dasz sobie radę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś rozmyślałam o tym jak mam się odchudzać.
Biegać ? Zamęczać brzuszkami ? Pływać ?
Weszłam na swoją ulubioną strone z ćwiczeniami.
Zamieszcze ją, gdyż może się wam przydać
Oto ona: http://www.cwiczenia.org
Zdecydowałam się na ćwiczenia polegające na
- 30 minut skakania na skakance
- użyciu piłki lekarskiej
- ciężarkach
- i zwykłym Stretchingu
Może to zająć ok. 40 minut
Dla mnie świetnie ! Problem tkwi w tym,że nie mam ani piłki lekarskiej, ani ciężarków. -,-
Ciężarki kosztują ok. 2 dych na allegro z dostawą,
ale zobacze jeszcze w mieście,może wyjdą taniej.
Co do piłki nie mam pojęcia.
Wiem,że musi ważyć 5kg i tyle.
Mam nadzieje,że uda mi się je kupić do marca.
Tzeba poćwiczyć też tą gimnstykę,szpagty,stanie na rękach,mostki itd.

Ale sądzę,że się uda .
 

 
Mam na imie Ania.
Kiedy byłam stosunkowo szczupła, przynajmniej nie miałam nadwagi. Wszystko zmieniło się w ok. 5-6 klasie kiedy to dostałam gre Simy. Rozleniwiłam się, kilogramy stopniowo gromadziły się,ja traciłam kondycje i zdrowie...
Od dawna byłam chorowitkiem.Co komplikowało moje
odchudzanie,nie mówie o zwykych przeziębieniach itd . Były to poważne schorzenia, np: przedwczesne oznaki reumatyzmu. Było to dla mnie dość smutne,gdyż wcześniej ćwiczyłam stawanie na rękach,gwiazdy i szpagaty. Potem musiałam zrezygnować ze sportów, czekać aż coś z tym zrobie. W pierwzej kalsie gimnazjum nie miałam dużej nadwagi. Ważyłam 60-61 kg. Nie myślałam o odchudzaniu bo nie przeszkadzało mi to tak bardzo.
Liczyłam raczej,że znajde jakąś diete,mama będzie mnie pilnować itd . Ale tak się nie stało ...
Teraz jestem w 2 klasie.Na początku ważyłam ok. 64 kg. moja waga była stabilna do świąt.
Teraz waże 67 kg -,- . Po obiedzie się zważyłam.
Ważyłam 69 kg. Co prawda byłam najedzona,ale przeraziła mnie wizja,że moge ważyć w granicach 70 kg w wieku 15 lat ! To był by koszmar .

Pytacie się czemu nie działam ?
Otóż nie moge, dużo razy zażywałam już antybiotyk, to niszczy flore bakteryjną w jelitach. Nie wiedziałam o co chodzi .

Pewnego razu na początku szkoły przez 2 tygodnie mocno ćwiczyłam, byłam na diecie i nic...
nie schudłam, a nawet przytyłam !

Wtedy moja mama spytała się przypadkiem pani farmaceutki co to może być ? POnieważ powinnam chudnąć,miałam szybki metabolizm. Powiedziała jej właśnie o tej florze,kiedy zanika organizm nie chudnie nawet przy zdrowym odchudzaniu, możemy nawet tyć. Najpierw brałam tabletki na odbudowe flory bakteryjnej, ale musze wziąć jeszcze jedne .
Zakupie je prawdopodobnie 15 .Dlatego mam zamiar w tym czasie gdy nie będę się odchudzać zgromadzić info na ten temat,ćwiczenia itd . : )

Muze zrzucić dokładnie 12 kg. Wiem jedno latem,przed wakacjami chce już widzieć na wadze 55 kg. Daje to nam 4 mieiące z hakiem .
Wydaje mi się,że podołam . !
A nawet,zrobie to na pewno !
118 dni . Od 4 marca start, od poniedziałku !
Chudnie się ok. 1 kg na tydzień prawidłowo.
Więc w wolnym tępie powinnam chudnąć ok. 4 kg na miesiąc. Więc na pewno zdąże. Najważniejsze,żeby do najbliższej dyskoteki zrzucić kilka kg,chociaż ze 3. A dyskoteka będzię dopiero wiosną.
Oprócz chudnięcia chciałabym wrócić do gimanstyki. Znowu chodzić na rękach ! Chciałabym znowu zrobić szpagat...

Mam nadzieję,że się uda ! ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›